sobota, 30 kwietnia 2011

Woreczki

Wspomnienie dzieciństwa. Uwielbiam to uczucie przesypujących się ziarenek między palcami...Mogą służyć jako woreczki relaksacyjne, ale powstały z myślą o Franku. Powstały już dawno i F często do nich wraca, rzuca do celu, układa w piramidy, nosi na głowie, wozi samochodem...

Wewnątrz są różne nasiona: fasoli, grochu, kasze, soczewica. Takie małe, a cieszy!

wtorek, 1 marca 2011

ChustoSzalik

nie do noszenia dzieci :)... ale przez dzieci :)
Ten oto chustoszalik służył mojemu synowi całą jesień i zimę. Konstrukcja jest prosta jak drut, a jest po prostu świetny. Zakładam mu go pod kurtkę, żeby wiatry nie wiały w szyję, w wyjątkowo zimne dni na kurtkę jeszcze szalik. Uszyłam dwie wersje, jedna z dwóch warstw polaru, a na jesień i cieplejsze dni - z jednej. Wersja jednowarstwowa, ma tylko podwinięty najdłuższy brzeg i przyszyte rzepy - nic więcej nie trzeba robić. Wersja dwuwarstwowa to zszyte dwie warstwy polaru + rzepy. Czas wykonania 2 minuty, a pożytek całą zimę :)

niedziela, 30 stycznia 2011

Portki

Uszyłam pierwsze spodnie. Wolałam nie debiutować na sobie, więc uszyłam Frankowi :)
Wykrój odrysowałam od starych, za małych spodni biorąc poprawkę rozmiarową. Niestety przeliczyłam się i wyszły za długie :) Ale dorośnie :) Poza tym są idealne :)

Spodnie są, jak widać, z resztek polarowych po pokrowcu :) Uszycie z krojeniem zajęło mi około 2 godzin. Czyli można liczyć, ze następne dam radę już w godzinę. Nie, żeby to był wyścig, ale przy dziecku każda minuta jest ważna, kto ma dziecko to wie :D


poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Pocztowy podarek dla JULII

Odkąd weszłam na stronę Pocztowy Podarek wiedziałam, że muszę coś wykombinować. Tylko co i dla kogo - oto było pytanie :) Postanowiłam się z tym przespać. I to był dobry pomysł, bo obudziłam się z gotowcem. Julka! Julka lubi malować. A ja lubię dzieciaki, które malują. Będzie etui na kredki, albo na co tam Julka chce :)

Może przyczynię się choć pośrednio do rozwoju tego młodego talentu.
Połamania kredek Julia! :) I niech ta łąka kwiatów w słoneczny majowy dzień nastraja Cię optymistycznie do życia i daje uśmiech każdego dnia :).

P.S. Tylko pssssssst..., bo Julka jeszcze o niczym nie wie :)

Zapraszam Was do tej akcji :) Dużo radochy daje takie tworzenie za uśmiech. Ja się dopiero rozkręcam :)

sobota, 5 czerwca 2010

Spódniczka

Jeśli jakaś dama wyrosła już z takich pieluszek:

...to zakłada taką spódniczkę. Powstała na życzenie pewnej mamy, która zachwyciła się powyższą pieluszką, a tym samym zainspirowała mnie do uszycia podobnej spódniczki (dla odpieluchowanej panny :))
Rozmiar 104, dla około 3-letniej damy.